środa, 11 października 2017

Schleich 13 775 ogierek mini shetty

Dzisiaj pod lupę wezmę ogierka mini shetty schleicha, który powiem szczerze przewijał mi się w sklepach stacjonarnych przez ręce wielokrotnie, jest bardzo uroczy ^^ ostatecznie jednak nigdy nie miałam okazji go kupić, a ten oto przybył do mnie z sklepu monocerus, za co bardzo dziękuję! :)


Kucyk jest przedstawiony podczas zadębowania i jest to pierwszy dębujący koń w mojej kolekcji :) inny stojący na 2 nogach zdobiący dzielnie moją półkę to lipican collecta, jednak on nie dębuje, a wykonuje lewadę. Uważam że połączenie tej maści z pozą dało bardzo urodziwy efekt. Kucyk jest maści jeleniej (dziękuję Zuzannie za trafne spostrzeżenie).


Pysk jest mało szczegółowy co wypada na minus jeśli chodzi o realizm, chociaż u szetlandów na ogół i tak nie ma co szukać rys konia sportowego, jednak chociażby same ganasze mogło by być trochę mocniej zaznaczone (mam wrażenie, że na zdjęciu wydaje się jakby ganasze były zaznaczone mocniej niż w rzeczywistości). Oczy są całkowicie czarne, co choć jest wadą, jest na tyle powszechne u modeli w malowaniach firmowych, że można na to przymknąć oko. Co do grzywy jest dość porządnie pomalowana, farba nie wyjeżdża poza brzegi, jedynie miejscami kończy się nieco wcześniej niż sama rzeźba włosia.


Model bardzo ładnie prezentuje się z wszystkich stron i całkowicie mnie zauroczył. Muszę go i kilka innych modeli w końcu wziąć na sesję, miałam już wcześniej brać fiorda mojo i ciągle się z tym ociągam...



Buziaczek! :D


Od przodu patrząc widać napisy firmowe umieszczone na brzuchu, ale myślę że nie są one na tyle widoczne by jakoś bardzo przeszkadzały. 


Klatka piersiowa zaznaczona, jednak zdecydowanie za słabo.


Figurce brakuje też jakichkolwiek detali dolnej części pyska. jest prawieże płaski.


Patrząc od tyłu da się wypatrzeć linię przebiegającą po środku modelu. Na grzywie wygląda jak przedziałek, na grzbiecie zaś jest słabo widoczny, osobiście mi nie przeszkadza i nie uważam tego za wadę.


Ogon odcina się po linii prostej, co jest największą wadą w malowaniu całości. Zdecydowanie brakuje mi tu płynnego przejścia i to najbardziej razi mnie w całej figurce.


Płeć została zaznaczona, rzeźba kopyt można uznać że też. Co ciekawe spodnia część ogona nie jest płaska jak w wypadku modeli collecty, a jedynie spłaszczone lecz nadal rzeźbione włosie. Myślę że mimo że jest to detal niewidoczny gdy model po prostu stoi jest to jakaś zaleta.


Całość bardzo mi się podoba - figurka mnie wręcz zauroczyła! Mogę ją polecić z czystym sumieniem, tak samo jak i sklep, zanim zostałam ambasadorką robiłam w nim kilkukrotnie zakupy, figurki zawsze przychodziły w idealnym stanie a wysyłka nie ociągała się :D
Strona figurki w sklepie: klik
Jeszcze raz bardzo dziękuję za otrzymanie figurki do zrecenzowania, zarówno ta jak i kolejne dwie są świetne ^^

Zaproszę jeszcze na filmik odnośnie mojego wyjazdu na PGA:


oraz przypominam o konkursie z poprzedniego posta! ^^
Skończyłam też uzupełniać zakładkę collectA na blogu, dodałam zakładkę inne zwierzęta (w budowie, ale część już dodana), oraz doszło do spisu parę schleichów - ta lista również jeszcze w budowie. Chce nadać imiona wszystkim swoim figurką, więc za niedługo wezmę się za masowe wymyślanie i szukanie sensownych imion.

Pozdrawiam

3 komentarze:

  1. Generalnie konie maści bułanej mają na grzbiecie pręgę i bardziej czarną grzywę, powiedziałabym raczej, że ten koń jest jeleni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za zwrócenie uwagi, zapomniałam o tym w sumie dość istotnym fakcie pisząc post, no cóż każdy popełnia błędy, już poprawiam ^^

      Usuń
  2. Ale fajny maluch! Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje do dalszej pracy. Miło, jeśli zostawisz po sobie ślad :)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia