sobota, 10 listopada 2018

Zdjęcia z nad morza oraz co tam u mnie słychać


Hejo
Fakt, zaniedbuje bloga, znowu. Dużo aktywniejsza jestem na yt, gdzie serdecznie zapraszam. Łapcie fotki zrobione nad naszym polskim Bałtykiem, a ja w międzyczasie poopowiadam co tam u mnie :P




W jednym z październikowych weekendów byłam nad morzem. W zasadzie nic niezwykłego, połaziłam trochę po Gdańsku i Gdyni, całkiem przyjemny wypad.


Modeli oczywiście zabraknąć nie mogło, więc trzy z nich zabrałam ze sobą. Zamierzam zrobić jeszcze wersję video do tego, razem z zdjęciami z jednego z poprzednich wyjazdów nad morze (być może starsi stażem czytelnicy sprzed resetu bloga je pamiętają).


Nieco przed wyjazdem przypałętał się do mnie czasozapychacz, czyli mała, urocza kotka. Były ogłoszenia na fb, strona lokalnego TOZu, ludzie udostępniali, wydrukowane, olx... prawowity właściciel się nie znalazł, a kota znalazłam na własnym podwórku.


Znajda otrzymała imię Hinami i oficjalnie została przeze mnie przygarnięta. Nieco się nie dogaduje z moim drugim kotem, Arią, ale z dnia na dzień jest coraz lepiej.



Jeździecko oczywiście również się rozwijam. Skoki z aktualnym rekordem około 80cm (na moje mierzenie 75), jednak częściej skaczę niższe (ok 60) skupiając się na poprawie innych elementów - bo grunt to mieć dobre podstawy i duuuuuużo pracować nad sobą. Niestety mogę jeździć tylko raz w tygodniu, ale zawsze lepsze to niż nic.


Moja Rumba najukochańsza ♥ już tęsknie za końcem sezonu halowego... zdecydowanie bardziej wolę plac na dworze niż tą nieszczęsną halę.



Czas pochłania mi również praca na rzecz szkoły. Z nauką nie mam większych problemów (znając siebie, zdziwiłabym się gdybym miała), mimo tego że jestem już w trzeciej klasie technikum nie poświęcam zbyt wiele czasu na nią. Za to regularnie jestem wykorzystywana jak główny fotograf szkolny (również po lekcjach) czy do tworzenia grafiki, a także moja ulubiona część - wolontariat.


Z wolontariatem aktualnie szykujemy się na dzień wolontariusza, który u nas zawsze połączony jest z aukcja na rzecz lokalnego hospicjum (którego pracę bardzo cenie, tym bardziej, od kiedy w nim swoje ostatnie 2 tygodnie spędził mój dziadek...), jednak od samego początku roku szkolnego dużo akcji kręci się wokół Patryka.


Patryk to były uczeń naszej szkoły, 20 letni chłopak chory na białaczkę który wyczerpał wszystkie możliwe refundowane metody leczenia. Nadzieją jest lek kosztujący 1,5mln zł... bardzo przykra sprawa, uczniowie jak i szerzej pojmowana lokalna społeczność bardzo angażuje się w zbiórkę. A czas ucieka...
Więcej można przeczytać tutaj https://www.siepomaga.pl/patryk


Nie kłamiąc, czas leci mi też na grach i anime, w zasadzie to parę książek też czeka...
Z anime aktualnie w końcu ruszyłam Atak Tytanów (1 sezon), kończę Grand Blue, jakaś faza na yuri wskoczyła (nah, to jest urocze, niech ludzie myślą co chcą), 4 sezon Tokyo Ghoul, inne obecnie emitowane... gdzieś w przerywniku czasem się ruszy Hetalie... mój MAL.


Z gierek standardowo ogrywam głównie te końskie, ale też się spięłam i wbiłam na szybcika golda w Lidze Legend, coby nagrodę za koniec sezonu dostać ^^


Z bólem serca pożegnałam klub Shadow Jokers w SSO, który niestety na chwilę obecną zakończył swoją działalność, jednak z osobami które w nim były oczywiście nadal mam kontakt.


Większość zdjęć tej parki nie wyszło tak jak chciałam, więc daję tylko te 2 [*]

Nieubłaganie zbliża się też moja 18stka... pełnoletnia stanę się z dniem 20 listopada. Zaczynam też kurs prawa jazdy.

Zagapiłam się z zgłoszeniami na wolontariat do cavaliady, a szkoda, bo chciałam się zgłosić. Mam nadzieję pojechać gdzieś do znajomych przed końcem roku kalendarzowego.

Często myślę o studiach i o swojej przyszłości, diametralnie myśląc nad zmianą w stosunku do tego co robię obecnie, tj. kierunek studiów totalnie nie powiązany z technikum (informatyk). Ehh, mam nieco sieczkę w głowie pod tym względem.

Myślę że na tym na dzisiaj skończę, zapraszam więc jeszcze serdecznie na mój kanał na yt, gdzie można zobaczyć mnie o wiele częściej:





Chciałabym tu też częściej włączać część figurkową, zobaczymy, jak wyjdzie...
Pozdrawiam serdecznie! ^^
Czytaj dalej »

niedziela, 30 września 2018

Uprząż na schleich

Hej hej, trzeba się wziąć za siebie, a zatem, oficjalnie już ruszam po wakacyjnej przerwie i wdrożeniu w szkołę oraz powracam do robienia akcesoriów! W wyniku dzisiejszej i wczorajszej pracy powstała taka oto uprząż na modele schleich (nie pasuje na inne firmy, ale ze spokojem na większość schleichów - np. na collecte za krótkie są paski policzkowe)

Inspirowałam się uprzężami na kłusaki francuskie. Powóz nie jest dopasowany, bo kucykowy, ale innego nie mam :/ Zastanawiam się nad wyceną, gdyż będzie na sprzedaż.


Uprząż jest regulowana w kilku miejscach, ogłowie w nachrapniku i podgardlu. 






Jak wam się podoba, co mogłabym poprawić?
Do zobaczenia wkrótce,
Julka

PS dużo się dzieje na moim instagramie @alya_arisska na który serdecznie zapraszam!
Czytaj dalej »

wtorek, 26 czerwca 2018

Pyrkon 2018

Dziś post, który się odleżał, mimo że zapowiedziałam go już wcześniej.
A mowa o...
PYRKON 2018
Absolutnie fantastyczne miejsce i już wiem, że w przyszłym roku na pewno wybieram się ponownie.


Czegokolwiek nie napiszę, powiem jedno: trzeba tam po prostu być, żeby to poczuć. Nie jestem śmiałą osobą, ale absolutnie wszyscy byli życzliwi, mili, dość otwarci, że dało się mimo to wczuć się w ten niesamowity klimat.
Na zdjęciu powyżej moja wejściówka, którą dostaje się przy pierwszym wejściu wymieniając bilet. Jest ona 3-dniowa i upoważnia nie tylko do przebywania na pyrkonie, lecz również do darmowego skorzystanie z komunikacji miejskiej.


Hasło na smyczy - absolutnie muszę się z tym zgodzić! Pozdrawiam serdecznie ludzi z alicii online, z którymi miałam okazję spędzić parę chwil ^^. Chociaż z niektórymi drogi aktualnie mi się rozeszły, to czas ten zdecydowanie nie był zmarnowany.


A teraz zabawię się w duże dziecko. Nie obkupiłam się jakoś bardzo mocno na pyrkonie, ale ten szczerbatek to był absolutny must have od momentu, gdy tylko go zobaczyłam! Uwielbiam szczerbatka i z niecierpliwością wyczekuje najnowszej części filmu, a ten pluszak jest absolutnie przecudny!


Będę dalszą część przeplatać między zdjęciami. Na pyrkonie zdecydowanie nie da się nudzić. Zajęć jest masa. Od prelekcji, przez inne atrakcje na halach (chociażby gry czy strefa fantastycznych inicjatyw), po farbowanie włosów farbą w sprayu za jedyne 5 zł czy zwykłe spędzenie czasu ze znajomymi. Znajdzie się wszystko, nawet pepe i hiszpańska inkwizycja, którzy rozbawili mnie do łez, gdy przepletli się w parze pomiędzy pochodem cosplayów świata tolkienowskiego.


A będąc już przy cosplayach - była ich po prostu masa. Mniej i bardziej przyciągające wzrok, jednak zdecydowanie nie można było narzekać na brak różnorodności. Z tych, które widziałam, najbardziej do gustu przypadli mi wspomniany już pepe i jego free hangs, hiszpańska inkwizycja, Violet Evergarden i para złodziejów z simsów.


Ilościowo zaś najwięcej przewinęło mi się cosplayów z naruto, Kanekich z Tokio Ghoul oraz Harley Quinn. No, a przynajmniej takie było moje odczucie, że widziałam to co kawałek.


Prelekcje, czyli coś, co było mniej bądź bardziej udane, w zależności od prowadzącego. Renesans Disneya była absolutnie fantastycznie poprowadzony, aż żal, że nie można było go przedłużyć. Miraculum było porażką, ktoś kto nigdy nie oglądał raczej się by nie zachęcił, a ktoś, kto oglądał, nie dowiedział się niczego nowego. Jedynym ciekawym aspektem w tej prelekcji było pojawienie się pana dubbingującego Adriena w polskiej wersji, jednak on nawet w zasadzie nie był zaplanowany, zauważył prelekcje z miraculum i przyszedł.


Japonia zmyślona - tytuł niewiele mówiący i szczerze, bo ja wiem czy tak ciekawy temat. Jednak prelekcja ta była tak dobrze poprowadzona, że można by było słuchać i słuchać. Naprawdę. To mi pokazało jak wiele zależy od prowadzącego, że z średnio ciekawego (dla mnie) tematu, można stworzyć perełkę.


Dobro i zło w animacjach disneya - chyba wybitny przykład na to, jak za przeproszeniem, zjebać, dobry temat. Jeśli prelekcja z miraculum była słaba, to ta była beznadziejna. Większość ludzi zaczęła wychodzić, ja sama w pewnym momencie również. Najprościej mówiąc prowadzący streszczali filmy, bo inaczej tego nazwać się nie dało. A szkoda, bo temat naprawdę miał potencjał i liczyłam na coś ciekawego.


Egipskie laleczki voodoo - o ile temat ciekawy, prelekcja mogłaby zostać poprowadzona lepiej. Czy psy w anime mają pieskie życie - ta prelekcja była świetna! Naprawdę. Może nie obejrzałam zbyt wiele tytułów anime, jednak na pewno obejrzę któryś wyłapany podczas prelekcji. Prowadzona w sympatyczny sposób i było na czym zawiesić wzrok, nie zabrakło ciekawostek, a sama nawet zapomniałam o psie z siedmiu grzechów głównych, mimo że oglądałam (i polecam) to anime ^^
Klasyczny teatr japoński - poprowadzone niestety, również w bardzo nudny sposób. Wychodząc z tej prelekcji za to weszłam na improwizowaną prelekcję zastępczą, nawet nie wiem jaki w praktyce był jej tytuł, tak czy siak była o anime i prowadził ją jeden z organizatorów pyrkonu - na improwizerce wyszło mu lepiej niż co poniektóre przygotowane prelekcje, z humorem i na luzie.


A taką oto książeczkę dostawał każdy uczestnik razem z wejściówką i kostkami do RPGów. 


Plan, zasady i mapki pyrkonu w jednym miejscu, naprawdę użyteczna rzecz. Dla zainteresowanych poniżej parę zdjęć z środka.








Bluzka! Drugi z moich nabytków. Nie jestem fanką warhammera, ale ten wzór absolutnie mnie urzekł już na PGA, gdzie niestety widziałam go tylko na poduszkach, więc widząc go na koszulce absolutnie nie mogłam sobie odmówić zakupienia jej :D


Co jeszcze mogę powiedzieć? Jadąc za rok na pewno zarezerwuję sobie jakieś miejsca na prelekcje sobotnie, na które kolejki były po prostu kosmiczne. W piątek dało się jeszcze jakoś je przeżyć, a rezerwacje w niedziele chyba nie mają absolutnie żadnego sensu, gdyż dało się wejść na prelekcje przychodząc pięć minut przed zaczęciem, a nawet w trakcie. Jest się w co okupić, więc jak ktoś może sobie pozwolić na większy budżet, to polecam. Jedzenie jak to na eventach, drogie, więc wychodziłam do avenidy (pobliska galeria) po takowe. Osobiście nie spałam w sleeproomie i jakoś nie przekonuje mnie ta idea, ale kto wie, może z znajomymi za rok dam się przekonać.

Jeszcze na koniec, na prośbę, porównanie ostatnio opisywanego tinkera collectA do schleich:


Pozdrawiam serdecznie wytrwałych w czytaniu ^^
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia